sobota, 6 listopada 2010

Dotknąc "historii"

Gdyby nie matura mojego syna, pewnie nie sięgnęłabym po tę niezwykłą książkę. Przeczytałam ją jednym tchem. To niesamowite, ale już któryś raz z kolei doznałam wrażenia, jakbym dotknęła historii. Tym razem historii mojego miasta. Kazimierz Gołba swoich bohaterów prowadzi ulicami Katowic,działają, walczą i giną w imię polskości Śląska. Wszystko to działo się tuż obok. Idąc ulicą, oczyma wyobraźni widzę Stacha Jadwiszczoka w pobliżu dzisiejszej ul. Raciborskiej czy jego ojca, który zginął na ul. Wojewódzkiej z rąk Rainholda Wallotka. Od chwili przeczytania tej ksiązki inaczej patrzę na Katowice.